Tworzyć jako wyrażać

Tworzenie zawsze było dla mnie formą wyrazu, ale przede wszystkim potrzebą stwórczą, siłą „odśrodkową”, która pcha duchem ciało, by tworzyło wciąż na nowo. Niedawno jednak wzięłam udział w warsztatach malowania intuicyjnego, które ma przede wszystkim i jedynie: wyrażać to, co ukryte w naszych przestrzeniach psychiki, ducha. Jakim osobistym zaskoczeniem było odkrycie we mnie wrażliwości, o jaką się nie podejrzewałam. To znaczy zawsze wiedzialam, że jestem wrażliwa, ale nie wiedziałam, że aż tak 🙂

Brzmi zabawnie, szczególnie dla introwertyczki, która twierdzi, że zna siebie doskonale i dobrze eksploruje własne zakamarki przestrzeni psychiki. Ale jednak byłam sama dla siebie zaskoczeniem. Zaskoczyła mnie intensywność emocji. Zaskoczyła mnie moja ekspresja twórcza, która w końcu chciała coś stworzyć, ale jednak dała sobie prawo przede wszystkim wyrazu.

Ów „wyraz” nie ma form narzuconych przez jakieś normy, używa faktury, koloru i kształtów dowolnie. Mój umysł nie uciekł jednak od ksztatłów, które zna i kocha, które są mu bliskie. Chyba jeszcze nie dojrzłam do całkowitego malowania abstrakcyjnego, lub nie mam takiej potrzeby teraz.

      

Miałam wziąć udział w warsztatach tylko przez parę godzin, ale zadzałały jak narkotyk. Wracałam przez kilka następnych dni. W sumie stworzyłam około dziesiąciu obrazów. Wszystkie jako ekspresję emocji. Czasem musiałam zdrzemnąć się po zajęciach, zmęczona siłą wyrażanych emocji.

Otwierające doświadczenie.

Dla tekiej pracoholiczki i społeczniczki, jak ja – ważna lekcja życia – żyjemy tutaj TEŻ DLA SIEBIE 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *